gototopgototop

"Prawo jest dla tych, którzy sami siebie uważają za sprawiedliwych, aby upokorzyć ich pychę. Ewangelia jest dla zgubionych by podnieść ich z rozpaczy" - C.H.Spurgeon -

Start  »  Czytelnia  »  Wiersze  »  W cieniu skrzydeł Twoich
W cieniu skrzydeł Twoich PDF Drukuj
Ocena użytkowników: / 1
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Beata Chołod   
wtorek, 23 lutego 2010 01:30

 

 

 

 

 

W cieniu skrzydeł Twoich


Czasem szukam odpowiedzi

Na proste pytania

Stawiane sobie samej

Czasami w ogóle nie pytam

Bo po co…

Czasem grzech przysłoni mi Ciebie, Ojcze

Czasem wtargnie za daleko

Niby skromnie

Cichutko

Nie proszony

A nie zdążę nad nim zapanować

Nie widzę, jak naiwnie otwieram mu swoje serce

I pozwalam w nim mieszkać

Czasem wołam o pomoc, Panie

A czasem nie mam sił

Czasem gubię drogę

Czasem czuję się zbyt słaba

Wiem...

To nie powód

By odejść od Ciebie

Obojętnie

Albo by w ogóle do Ciebie nie przyjść

Nie szukając ratunku

Czasem nie wiem

Czemu błądzę

Czemu oddalam się choć nie chcę

Choć zamknięta w swej ludzkiej bezradności

Wśród ciemności dookoła

Wiem, że jesteś Boże

Bo jestem bezpieczna...

W cieniu skrzydeł Twoich


Tylko z Tobą

 

Kiedy sobą czuję Ciebie

Wiem, że jesteś we mnie

Kiedy oddycham Tobą

Ty mnie wypełniasz mój Jezu

I dodajesz mi barw nowych

Chcę na Ciebie czekać

Choć czasem wydaje mi się

Że jesteś może zbyt daleko

A jednak blisko tak

Ty dałeś mi uśmiech

Ty dałeś nadzieje

I wiem, że nikogo nie kocham tak…

…jak Ciebie



   

Ty, Panie

   

 

Tylko Ty, Panie

Znasz moje serce

najdokładniej

Tylko Ty, Panie

Znasz moje myśli

nieprzejrzane

Tylko Ty, Panie

Znasz moje pragnienia

nieopisane

Bo Ty, Panie ogarniasz mnie

Z przodu i z tyłu

Idziesz przede mną

Jesteś moją strażą

Co ochrania me plecy

Bo Ty, Panie

Jesteś wszystkim

Dla mnie

Jak Ci dziękować, Panie…



Nie wiem

 

Nie wiem co lepsze jest

Mieć bogactwo wielkie

I jeszcze więcej chcieć…?

Czy posiadać w sercu wielką miłość do ludzi?

Tak wrażliwą

na ból

na czyjeś łzy przelane w samotności

I tak ciepłą, by

W smutku pocieszać

W samotności towarzyszem być

A nade wszystko

Niebem karmić

Jak chlebem

Co się rozmnaża z hojnością…?

Lecz wiem…

Nie potrzebuję rzeczy wielkich

wzniosłych

By pomoc ludziom nieść

Radosny uśmiech rozdawać

A przede wszystkim

Przyjacielem być

nie tylko się nim nazywać…



Boża miłość

 

Kiedy jesteś Boże

nie  brak mi niczego

wiem, że czasem może

mówię i czynię wiele złego

Pragnę mocniej kochać Ciebie

Bo Twoje Słowo

Dla mnie tak cenne jest

Ty Panie znasz mnie

I wszystko o mnie wiesz najlepiej

Zbawienie ofiarowałeś

Choćby wszyscy mnie opuścili

Wiem

Że Ty zawsze

Do końca

Przy mnie pozostaniesz



Jesteś…

 

Jesteś

taki dobry

przyjaciel mój

proszę Cię Panie, zawsze przy mnie stój

ty dałeś pokój

ty dałeś radość

której nigdy nie znałam

sprawiłeś, że znów pragnę żyć

cieszyć się szczęściem

w nadziei wodę życia pić

przy Tobie, Ojcze

ogarnia mnie pokój

pokój, co chroni

umacnia

buduje



Cud czystej miłości

 

(mojemu mężowi)

 

 

Miłość nieprzemijająca

Jest jak

Łódka

 Kołysząca się na rzece

Nie chce nic więcej

Prócz czystości

Żyje bez złości

I wciąż kocha

I nigdy nie przestaje kochać

I nigdy nie przestaje szlochać

Ze szczęścia

Gdy upada

To razem

Lecz nigdy nie traci sił

By wstać

Bo zawsze

Potrafi wszystko z siebie dać

Bo najpiękniejszą rzeczą pod niebem

To kochać i żyć

Nie dla siebie

Czasem myślisz

-to już koniec

Biegniesz bez celu

Nie widząc sensu swego życia

Nie bój się

I powiedz

Bez fałszu i bez skrycia

Że nie chcesz o niczym myśleć

A słów nadziei

Boisz się z serca wykrzyczeć

W bezsensie

We łzach

Krzycz i wołaj z ukrycia

Jezus jest blisko

Tuż przy tobie

Nie lękaj się i nie oskarżaj

Podaj Mu swą dłoń

A On zatroszczy się o wszystko

Powierz życie swoje Bogu

I uwierz, że żyć zaczniesz znowu



Pomoc najpewniejsza

 

Życie twoje

Biegnie do przodu

I znowu

I znowu upadasz

Stoisz w bezruchu

A życie tobą targa

i wiatrem cię smaga

czy chcesz na to pozwolić?

W tym świecie nie jesteś sam

Ale jest Ktoś, Kto cię wspiera

Jest Ktoś, Komu zależy na tobie

To Żywy Bóg

Który troszczy się o ciebie

Swą pomoc chce dać jako Siebie

On nie pozwoli ci zginąć

A w Jego ramionach

Nie możesz utonąć



Serce

 

Pytasz, co w moim życiu ważne jest…?

Pytasz, po co żyję, i dokąd zmierzam…?

Pytasz, jaki sens tworzy moje życie…?

Jezus Chrystus!

To jedyna droga

By żyć i nie poddać się

By odnaleźć sens w bezsensie

By w smutku radość odszukać

W gęstwinie pozorów miłość rozpoznać

By nawet łzy smakowały jak szczęście…

To Jezus

Dał ukojenie na łzy

To On otarł każdą z nich

To On przebaczył każdy mój grzech

To On dał serce nowe

Które nową melodią śpiewa

W ciszy

W zgiełku

Zawsze

Bo mój Jezus

Wszędzie je słyszy



Startuj

 

Wiem, nie łatwo żyć

Wiem, że czasem braknie sił

Z bezradności płyną łzy

Często zadajesz pytania

Na które, nie ma odpowiedzi

Czasem myślisz, że nikt cię nie rozumie

I nigdy nie zrozumie

Czasem gubisz się w potoku własnych myśli

To co najcenniejsze pozostaw gdzieś tam

Nie musisz umierać w przegranych łzach

Czasem szukasz miłości, nie mogąc jej znaleźć

Odnajdź tę, dla której żyć warto

Pustych słów już dość dokoła

Żadne z nich cię zaskoczyć nie zdoła

Bo nieważne-iść czy biec

Ważne, by nie cofać się

Startuj!



Poprawiony: poniedziałek, 06 września 2010 20:13
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież


By A Web Design

 


Biblia

Galeria

liczniki strony www

Goście online

  • [Bot]
  • [Google]
  • [Yandex]
Now online:
  • 1 guest
  • 3 robots

Ostatnio dodane komentarze

Tłumacz / Translate

Polish English French German Italian Russian

Nabożeństwa

Niedziela: 10:00

Czwartek: 18:00

Spotkania Modlitewne

Piątek: 18:00

Masz problem, potrzebujesz z kimś porozmawiać, chcesz by się o Ciebie modlić...? Pisz: modlitwa@kz-brzeg.pl