|
Wpisany przez Krzysztof
|
|
piątek, 02 lipca 2010 07:44 |
|
W taki czy inny sposób wszyscy cierpimy. Każdy człowiek na ziemi niesie
swój własny ciężar bólu.
Kiedy jesteś głęboko zraniony, to żaden człowiek na ziemi nie potrafi
zamknąć wewnętrznych obaw i najgłębszej agonii. Nawet najlepszy przyjaciel
nie potrafi zrozumieć walki jaką staczasz, ani ran jakie ci zadano.
Czy jest jakiś balsam dla złamanego serca? Czy jest jakieś lekarstwo na te
głębokie, wewnętrzne zranienia? Czy te kawałki można ponownie poskładać
i wzmocnić serce? Tak! Absolutnie tak! Gdyby tak nie było, to Boże Słowo
byłoby żartem, a sam Bóg byłby kłamcą. Tak nie może być!
Bóg nam nie obiecał bezbolesnego życia. Obiecał natomiast „drogę
wyjścia.” Obiecał, że pomoże ci znieść twój ból. Da siłę, która
postawi cię znowu na nogi, kiedy słabość spowoduje twoje potknięcie.
Nasz kochający Ojciec powiedział: „Dotąd nie przyszło na was pokuszenie,
które by przekraczało siły ludzkie; lecz Bóg jest wierny i nie dopuści,
abyście byli kuszeni ponad siły wasze, ale z pokuszeniem da i wyjście,
abyście je mogli znieść” (1 Kor. 10:13).
Twój Ojciec niebiański strzeże ciebie i nie odwraca od ciebie oka.
Monitoruje każdy twój ruch. Zbiera każdą twoją łzę. Utożsamia się z
każdym twoim bólem. Odczuwa każde twoje zranienie. Nigdy nie pozwoli ci
utonąć w twoich łzach. Nie pozwoli, żeby twoje zranienie zniszczyło twój
umysł. Obiecuje, że przyjdzie we właściwym czasie, aby obetrzeć twoje łzy
i dać ci radość w miejsce żałoby.
Ty możesz sprawić, aby twoje serce się radowało i było zadowolone w Panu.
Boże oko jest zwrócone na ciebie – i On nam daje rozkaz, abyśmy powstali i
otrząsnęli z siebie wszelki strach i zwątpienie.
Dawid Wilkerson
źródło: http://www.worldchallenge.org/pl/node/8984 |
|
Poprawiony: piątek, 02 lipca 2010 15:20 |