"Prawo jest dla tych, którzy sami siebie uważają za sprawiedliwych, aby upokorzyć ich pychę. Ewangelia jest dla zgubionych by podnieść ich z rozpaczy" - C.H.Spurgeon -
Start
Protestancka zasada "Sola Scriptura"
Czytelnia -
Artykuły
Wpisany przez Elżbieta Bednarz
czwartek, 26 stycznia 2012 21:36
1.Pozycja Biblii w nauce i życiu Kościołów poreformacyjnych
Kościół zielonoświątkowy za Ojcami Reformacji wyznaje zasady reformacyjne:
- sola Scriptura (tylko Pismo Święte),
- solus Christus (tylko Chrystus),
- sola gratia (tylko łaska),
- sola fide (tylko przez wiarę).
Wyjątkową pozycję w nauce i życiu Kościołów poreformacyjnych zajmuje Pismo Święte, jako dokument o objawieniu się Boga w historii, Słowo samego Boga. Pismo Święte stanowi jedyną normę wiary, doktryny i etyki. Kościół uważa, iż Pismo Święte jest w pełni wystarczającą, pewną, nieomylną normą poznania, wiary i posłuszeństwa, które stanowią o zbawieniu. W Wyznaniu Wiary Kościoła Zielonoświątkowego reformacyjna zasada sola scriptura jest pierwszą z założeń doktrynalnych wyznania. Wyznanie Wiary Kościoła Zielonoświątkowego zaczyna się od słów: Wierzymy, że Pismo Święte (...) stanowi jedyną normę wiary i życia.
33-letni Filipińczyk Manny Pacquiao jest aktualnym bokserskim mistrzem świata w wadze półśredniej federacji WBO. Posiadał również pięć pasów mistrzowskich innych wag. Część ekspertów uważa go za obecnie najlepszego boksera na świecie. Manny oprócz boksu zajmował się również aktorstwem i nagrywaniem muzyki. Jest też politykiem (w maju 2010 r. został wybrany do filipińskiego parlamentu).
Dziś otwarcie mówi o swoim nawróceniu do Jezusa Chrystusa! - Jestem pewien, że gdybym umarł w ubiegłym roku albo dwa lata temu, poszedłbym prosto do piekła. Co prawda wierzyłem w Boga, ale po modlitwach robiłem różne złe rzeczy - mówi.
Z tej okazji, że w dniu 25 stycznia katolicy wspominają nawrócenie św. Pawła, chcę dziś, odwołując się do przykładu tego dawnego wroga rodzącego się Kościoła, a potem niezwykłego naśladowcy Jezusa Chrystusa, przypomnieć podstawowe cechy prawdziwej pokuty.
Oto opis wspominanego dziś nawrócenia: A Saul, dysząc jeszcze groźbą i chęcią mordu przeciwko uczniom Pańskim, przyszedł do arcykapłana i prosił go o listy do synagog w Damaszku, aby mógł, jeśliby znalazł jakich zwolenników drogi Pańskiej, zarówno mężczyzn jak i kobiety, uwięzić ich i przyprowadzić do Jerozolimy. I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba, a gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz? I rzekł: Kto jesteś, Panie? A On: Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz; ale powstań i idź do miasta, tam ci powiedzą, co masz czynić. [...] I podniósł się Saul z ziemi, lecz gdy otworzył oczy swoje, nic nie widział; wiodąc go tedy za rękę, zaprowadzili go do Damaszku. I przez trzy dni nie widział i nie jadł, i nie pił. A był w Damaszku pewien uczeń, imieniem Ananiasz. I rzekł Pan do niego w widzeniu: Ananiaszu! On zaś rzekł: Otom ja, Panie. Pan zaś do niego: Wstań i idź na ulicę Prostą, i zapytaj w domu Judy o Saula z Tarsu; oto właśnie się modli. I ujrzał w widzeniu męża, imieniem Ananiasz, jak wszedł, i ręce na niego włożył, aby przejrzał. [...] I poszedł Ananiasz, i wszedł do domu, włożył na niego ręce i rzekł: Bracie Saulu, Pan Jezus, który ci się ukazał w drodze, jaką szedłeś, posłał mnie, abyś przejrzał i został napełniony Duchem Świętym. I natychmiast opadły z oczu jego jakby łuski i przejrzał, wstał i został ochrzczony. A gdy przyjął pokarm, odzyskał siły. I przebywał zaledwie kilka dni z uczniami, którzy byli w Damaszku, a już zaczął zwiastować w synagogach Jezusa, że On jest Synem Bożym [Dz 9,1–20].
Nie powtórzyć błędu pramatki, czyli powrót na zgubioną Drogę
Czytelnia -
Artykuły
Wpisany przez Jakub
czwartek, 19 stycznia 2012 18:20
Adam otrzymał naukę, że wolno mu jeść owoce ze wszystkich drzew Ogrodu oprócz jednego. Jedzenie z drzew dozwolonych było czynieniem dobrze, zaś jedzenie z drzewa niedozwolonego - czynieniem źle. Czynienie dobrze powodowało, że Adam zachowywał rajskie życie, czynienie źle było przyczyną jego utraty. Zatem Adam trwał w rajskim życiu przez dobre uczynki (por. Rz. 2:7). Czy przeczy to temu, że rajskie życie otrzymał od Boga za darmo? Czy w jakikolwiek sposób dobre uczynki Adama uderzały w darmowość Bożego daru? Przeciwnie. Dobre uczynki Adama pozwalały rajskie życie utrzymać, a więc były dowodem doceniania Bożego daru. Nie były równoważną zapłatą za ten dar, bo to niemożliwe, a jednak bez nich dar byłby cofnięty. I rzeczywiście tak się stało. Wyłania się z tego wielka prawda: wolą Boga jest to, by człowiek utrzymywał dar rajskiego istnienia dobrowolnie przez dobre życie, dobre postępowanie.
Wyobraźmy sobie teraz, że oto ktoś wstąpił do Raju i zaczął nauczać Adama i Ewę, że ich uczynki nie mają dla utrzymania rajskiego życia znaczenia, bowiem życie jest niespłacalnym Bożym darem. I że gorliwość w czynieniu dobrze wynika z pysznej próby zapłaty za dar, a więc z niedoceniania i odrzucania Bożej łaski. Diabeł nauczał Ewę nieco inaczej, ale skutek był ten sam. Utrata rajskiego życia. Dziś także istnieją Boży ludzie. I Przeciwnik.
Nic tak nie przeobraża jak modlitwa. Ludzie często pytają: "Dlaczego kładzie się tak duży nacisk na modlitwę?" Odpowiedź jest prosta: Jezus tak czynił. Ewangelię Łukasza można nazwać Ewangelią modlitwy. Jest to życie modlitewne Jezusa. Trzech pozostałych ewangelistów mówi, że Duch Święty w postaci gołębicy zstąpił na Jezusa, gdy był on w Jordanie, natomiast Łukasz twierdzi, że nastąpiło to podczas modlitwy. Mateusz, Marek i Jan przekazują, że Jezus wybrał sobie 12 uczniów. Łukasz dodaje, że stało się to po nocy spędzonej na modlitwie. Z trzech Ewangelii dowiadujemy się, że Jezus zmarł na krzyżu. Łukasz podaje, że nawet umierając modlił się za tych, którzy Go prześladowali. Tylko Łukasz mówi, że przemienienie Jezusa na górze nastąpiło podczas modlitwy. Nic tak nie przeobraża jak modlitwa.
Już prawie dwa lata istnieje nasza strona. W tym czasie "zdobyła" dość spore i wierne grono czytelników. Chcemy, aby nasza strona funkcjonowała kolejny rok, ale do tego potrzebne są fundusze na opłacenie domeny i hostingu.
Jeśli ktoś chciałby przekazać nawet drobną kwotę na ten cel, to poniżej znajdują się dane do przelewu (w tytule wpłaty prosimy wpisać: "na stronę www")
Poniższym artykułem chcę spłacić część długu, który mam wobec świata. Potraktuj poniższe słowa jako spowiedź młodego ateisty. Spowiedź szczerą i nade wszystko prawdziwą.
Nie zamierzam szafować argumentami, wywlekać na wierzch odgrzewanych teorii lub kogokolwiek potępiać. To tylko pewna historia. Moja historia.
Film opowiada historię życia Jezusa Chrystusa widzianą oczami naocznego świadka św. Jana. Pod koniec I wieku, uczeń Jan opowiedział historię Jezusa Chrystusa i Jego sporów ze starszyzną żydowską. Ewangelia św. Jana została spisana na podstawie wspomnień jego zaufanych uczniów, prawdopodobnie po upływie dwóch pokoleń po ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa. Ewangelia jest nazwą nadaną wczesnym relacjom z życia Jezusa, jego nauki i działalności. Nowy Testament zawiera cztery ewangelie. Mimo, iż ewangelia św. Jana została spisana jako ostatnia, pierwszy odnaleziony przez archeologów fragment Nowego Testamentu, pochodził właśnie z niej. Miało to miejsce pod koniec pierwszej połowy II wieku, zaledwie 30-50 lat po jej spisaniu.
Salomon powiedział, że „pożądanie leniwego zabija go” a jeśli tak jest, to jaki owoc wyda lenistwo tych, którzy je pielęgnują w sobie? (Prz 21:25). Inne przysłowie mówi: ,,syn, który zasypia w żniwa przynosi hańbę” (Prz 10:5). Ośmielam się powiedzieć, że człowiekowi nie może przytrafić się większa hańba niż kiedy zobaczy, że oszukał samego siebie i zaprzedał swoją duszę grzechowi tracąc życie wieczne. Jestem pewien, że najkrótszą drogą do tego jest lenistwo w sprawie własnego zbawienia. Winnica człowieka leniwego w rzeczach tego świata jest tak samo pełna głogu, pokrzyw i chwastów jak winnica leniwego na drodze do Nieba. Leniwy w drodze do Nieba ma serce pełne duszących, a zarazem potępiających duszę grzechów.
Czy jest grzechem miłować samego siebie, albo być samolubnym? Patrząc w słownik, możemy pomyśleć, że to nie takie złe. W słowniku Ożegowa napisano tak; samolubstwo- to uczucie własnej godności i samo-utwierdzenia. Chrześcijańscy kaznodzieje wskazują na wiele grzechów, a samolubstwo są skłonni pomijać. Jeżeli uważnie śledzimy Ewangelie to możemy dojść do wniosku, że samolubstwo jest ciężkim grzechem, który znajduje się w grupie grzechów „czasu ostatecznego” na pierwszym miejscu.
Napisano w Słowie Bożym, że w ostateczne dni nastaną trudne czasy. Będzie odstępstwo od Boga i od wiary- ponieważ będą słuchać duchów zwodniczych i nauk szatańskich. I Tym.(4;1-4). Apostoł Paweł nie mówi o ciężkim materialnym stanie ludzi w ostatnich dniach, ale mówi o ich grzechach w tym czasie. On pisze do Tymoteusza; i wiedz, że w dniach ostatecznych nastaną trudne czasy. Ludzie bowiem będą samolubni, chciwi, zarozumiali, pyszni, nie bojący się Boga, rodzicom nieposłuszni, niewdzięczni, bez miłości. Bez serca, nieprzejednani, przewrotni, niepowściągliwi, okrutni, nie miłujący tego co dobre. Zdradzieccy, zuchwali, nadęci, miłujący więcej rozkosze niż Boga. Którzy przybierają pozór pobożności, podczas gdy życie ich jest zaprzeczeniem jej mocy, również tych się wystrzegaj. II Tym.(3;2-5)
Izrael pogrąża się w mrokach nieposłuszeństwa i buntu. Gdzieś niedaleko płoną obce ołtarze. Wiejący z północy wiatr przywiewa woń pogańskich kadzideł. Nieliczni wspominają Jahwe, ale to Baal pochwycił serce narodu.
"Małżonek" zaoferował więcej. Natychmiastowa przyjemność, iluzja szybkiego sukcesu. "Pan", ale nie tak straszny jak Jahwe. Bardziej ludzki. Bardziej przystępny i zrozumiały. Powinienem napisać, że nadszedł właśnie wyjątkowy moment w historii narodu. Moment bolesnego upadku i upokorzenia. Spoglądając jednak na całą historię Izraela myślę, że to momenty wierności należałoby nazwać wyjątkowymi. "Pan rozgniewał się na Izraela" (IV Moj. 25:3). Cóż innego mógłby uczynić? Czyżbyśmy zapomnieli, że Bóg potrafi się rozgniewać? Nie trzeba być wytrawnym badaczem chrześcijaństwa, aby dostrzec, że żyjemy w podobnym czasie. Wielu mieniących się sługami Chrystusa, oddaje swoje życie zupełnie innym bogom. Na ołtarzu sukcesu płoną spotkania modlitewne i komory modlitwy. Powiesz jednak: mnie to nie dotyczy! Jestem biblijnie wierzącym chrześcijaninem, który nad tym szczerze ubolewa!